Wtorek, 21.07.2026
Wywiad rozpoczął się właśnie od tego wątku – dokładnie 6 lat temu – 20 lipca 2020 r. o. Bernard podjął pracę w jasnogórskiej rozgłośni (zob. https://www.radiojasnagora.pl/w-radiu-jasna-gora-rozpoczal-posluge-o-bernard-wulczynski).
- I wtedy część mojego serca tutaj została i chyba nigdy tego Radia nie opuściła, pomimo różnych zakonnych historii w międzyczasie – mówił o. Bernard - Więc wracam tutaj, siadam przy tym mikrofonie z wielką, wielką radością.
Paulin wspominał także swoje inne posługi w Zakonie Paulinów - parafie we Włodawie i Łęczeszycach oraz rolę formatora i magistra nowicjatu w Leśniowie.
„Tu mam najukochańszą Mamę...”
Mówiąc o powrocie na Jasną Górę i zadaniach, jakie czekają go w tym miejscu, o. Wulczyński podkreślał, że podobnie jak każdy paulin, tak i on czuje się tutaj „jak w domu”: - Tu mam tę najukochańszą Mamę, do której zawsze z radością wracam i tym bardziej teraz, kiedy mogę Jej służyć jako podprzeor Jasnej Góry. Przyjeżdżam tutaj pełen obaw, swoich niedoskonałości, braków, które mam; też świadomy ważności tego miejsca i tej posługi, która tutaj jest naprawdę bardzo odpowiedzialna. Ale skoro to Ona – Maryja mnie tu zaprasza, to jak będę Jej ufał i Ją naśladował, to wiem, że będzie dobrze – wyznał o. Bernard.
Nowa perspektywa i odpowiedzialność
O. podprzeor podkreślił, że specyfika Jasnej Góry jest mu dobrze znana, ponieważ cała formacja w Zakonie Paulinów „obraca się wokół tego miejsca”. - Zresztą też i niejedno powołanie, w tym moje powołanie paulińskie, jest związane z tym miejscem i z obecnością tu Maryi – powiedział o. Bernard - Pierwsze pielgrzymki radomskie, w których uczestniczyłem, to myślę, że zalążek tego, że zostałem paulinem. To wszystko jest mi niejako znane z perspektywy postulanta, później z perspektywy kleryka, i wspólnej naszej posługi tutaj w Radiu Jasna Góra.
- Natomiast od strony podprzeora Jasnej Góry rzeczywiście jest to pewna nowość, większa odpowiedzialność – podejmowanie pielgrzymów w progach Domu Matki w imieniu ojców, szczególnie Ojca Przeora – mówił paulin i podkreślił, że towarzyszy mu ogromna radość z obecności pielgrzymów na Jasnej Górze. - Raduje się serce, myślę, że nie tylko moje, ale każdego paulina, a przede wszystkim Jej serce, że są ci, którzy tu nieustannie pielgrzymują, po raz kolejny wracają. I wiele słyszy się takich pięknych świadectw, zresztą też na antenie Radia Jasna Góra, że są ludzie, którzy sobie nie wyobrażają roku bez odwiedzin tutaj u Mamy.
„Odwagi! Wyruszcie w drogę!”
Ojciec Wulczyński zaprosił także wszystkich słuchaczy do udziału w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę.
- Jeżeli macie w sercu coś, co chcielibyście Matce przynieść; coś, z czym sobie może tak po ludzku nie radzicie, to warto zabrać to ze sobą na ten pielgrzymkowy szlak, i tutaj w Kaplicy Matki Bożej złożyć - zachęcał o. Bernard - Moje powołanie zaczęło się od takiej pielgrzymki. Wiele decyzji, które w życiu podejmowałem, też jest owocami czasu pielgrzymowania. A jeżeli pojawia się lęk, to nie jest dobry lęk. Więc jak mawiał świętej pamięci o. Stanisław Jarosz – odwagi! Odwagi, wyruszcie na drogę. Po drodze Wam nie pomożemy, chociaż modlimy się za Was każdego dnia, szczególnie w czasie Apelu Jasnogórskiego - ale na pewno przyjmiemy Was tutaj z otwartymi ramionami!
Rozmowa – w poniższym linku:
Autor: DR









