Get Adobe Flash player

Wydarzenia

  • Po nowennie do Ducha św. do jasnogórskiego Wieczernika dotarła 38. Piesza Pielgrzymka Wrocławska. W drodze modlono się o budowanie miłości, wierności i jedności w naszym życiu indywidualnym i społecznym. Nie zabrakło wołania o pokój i za prześladowanych chrześcijan.
    Głosząc Dobrą Nowinę słowem i świadectwem swojego życia pątnicy z Dolnego Śląska w ciągu 9 dni pokonali ponad 220 km, wśród nich był bp pomocniczy arch. wrocławskiej Jacek Kiciński.
    W pielgrzymce szli obcokrajowcy m.in. kapłani z Meksyku i Nikaragui, zakonnica z Indonezji, także franciszkanie posługujący w Ziemi Świętej i misjonarz z Ugandy. – O pokój w sercach rządzących i wszystkich obywateli Nikaragui prosił o. Rodolfo, kapłan na co dzień  studiuje w hiszpańskiej Pampelunie. 
    Kościół to jedność w różnorodności zauważył ks. Tomasz Płukarski rzecznik pielgrzymki mówiąc o świadectwie jakie podczas drogi do Częstochowy dawali kapłani z Meksyku i Nikaragui.
    W  pielgrzymce wrocławskiej dotarło ok. półtora tysiąca osób.
    Zwieńczeniem pielgrzymki była Msza św. pod przewodnictwem bp. Jacka Kicińskiego, który po raz trzeci wędrował w tym roku jako biskup pomocniczy z pielgrzymami z Dolnego Śląska. Bp Kiciński nazwał tegoroczne rekolekcje w drodze „pielgrzymką dobroci” i podkreślił, że „może te upały wywoływały zmęczenie, ale wydobywały dobroć z ludzkich serc”. 
    Jedni zakończyli swoje rekolekcje w drodze a inni wciąż je przeżywają. Tysiące pieszych pielgrzymów zmierzają do Częstochowy. Przeor klasztoru o. Marian Waligóra, który dziś modlił się z warszawską kompanią w Paradyżu, zapewnił, że Jasna Góra otwarta jest dla wszystkich i już podziękował za pątniczy trud.  
    Ruch pątniczy wciąż się rozwija. W wielu pielgrzymkach liczba uczestników, mimo upałów, jest w tym roku większa. 
    Nie tylko w Polsce nasi rodacy pielgrzymują do Matki. Na pątniczy szlak wyruszyła 31. Piesza Pielgrzymka do Amerykańskiej Częstochowy. Z salwatoriańskiej parafii św. Piotra i Pawła w Great Meadows (Grejt Medołs) w stanie New Jersey (Niu Dżerzi) pątnicy idą 4 dni, aby w najbliższą niedzielę dojść do sanktuarium OO. Paulinów w Doylestown. Termin pielgrzymki jest zbieżny ze szczytem pielgrzymkowym w Polsce. 
    - W ten sposób jednoczymy się z rodakami, którzy zmierzają na Jasną Górę na uroczystość wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, a w jubileuszowym roku odzyskania przez Polskę niepodległości tym bardziej podkreślamy wymiar patriotyczny pielgrzymowania – mówi o. Tymoteusz Tarnacki, Paulin.
    Sanktuarium w Doylstown jest miejscem, w którym czci się pamięć historyczną. Na ścianach  świątyni jest wiele tablic upamiętniających weteranów i ważne wydarzenia z historii Polski, a na terenie sanktuarium jest jeden z największych cmentarzy polonijnych, na którym spoczywają bohaterowie II wojny światowej, którzy zmarli na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych. Młodzież chętnie słucha opowieści o przodkach i jest dumna ze swojej historii – dodaje o. Tarnacki.
    Na pielgrzymce Paulini mówią pątnikom o możliwości tworzenia w swoich parafiach różnych wspólnot, dając za przykład swoje inicjatywy duszpasterskie.
    - To sprawia, że młodzi Polacy rozproszeni po różnych miejscowościach mają odwagę dać swój wkład w lokalne wspólnoty, wykorzystując rodzime tradycje – tłumaczy o. Tadeusz Lizyńczyk, przełożony Amerykańskiej Prowincji i przewodnik pielgrzymki:
    Zwyczaj polskiego pielgrzymowania zaraża innych. Oprócz grupy salwatoriańskiej oraz paulińskiej na pątniczym szlaku pielgrzymuje też anglojęzyczna grupa prowadzona przez Franciszkanów z Bronxu, co sprawiło, że liczba pątników sięga tysiąca. Pielgrzymi wędrują nie tylko z Great Meadows ale także z Trenton oraz Filadelfii. Wszyscy spotkają się w Amerykańskiej Częstochowie w niedzielę, 12-go sierpnia.

Archiwum tekstowe

Projekt graficzny: Studio24h
/html>